Liga VTB: Walczyć o pierwszą czwórkę

Mimo nieudanego początku sezonu Asseco Prokom Gdynia wciąż ma szansę na awans w Lidze VTB. Pierwszym krokiem do tego będzie pokonanie w środę Lokomotiwu-Kubań Krasnodar i zrewanżowanie im się za porażkę w pierwszej rundzie 66:79.\r\n
Po porażce w fatalnym stylu w pierwszym meczu 2012 roku z Jenisejem Krasnojarsk 79:102, wydawało się, że Asseco Prokom jest w poważnym kryzysie. Szczęśliwie w Mariupolu mistrz Polski zagrał zupełnie inaczej, a grający w Azowmaszu Daniel Ewing i Ratko Varda musieli po raz drugi w tym sezonie uznać wyższość swojego poprzedniego pracodawcy. Dzięki temu gdynianie zajmują obecnie piąte miejsce w grupie i wciąż mają duże szanse na awans do następnej rundy Ligi VTB.
Pierwszym krokiem do zajęcia jednego z czterech miejsc premiowanych awansem będzie wygranie środowego spotkania z Lokomotiwem Kubań. Zespół z Krasnodaru jest o jedno miejsce wyżej od Asseco Prokomu w tabeli, więc starcie obu drużyn będzie dla rozstawienia niezwykle ważne. Przeciwnik Żółto-Niebieskich jest jednak silnym zespołem i niełatwo będzie to spotkanie wygrać.
Filarami Lokomotiwu są obrońca K.C. Rivers, który jest liderem drużyny ze średnią 13,6 punktu na mecz, francuski podkoszowy i zeszłoroczny srebrny medalista EuroBasketu Ali Traore i rozgrywający reprezentacji Rosji Siergiej Bykow. Warto również zwrócić uwagę na Jeremiaha Massey'a, który z meczu na mecz gra coraz lepiej, w ostatnim swoim meczu rzucając 25 punktów Azowmaszowi Mariupol.
W pierwszym spotkaniu obu drużyn górą był Lokomotiw, wygrywając na swoim parkiecie 79:66. W środę Asseco Prokom będzie miał szansę się zrewanżować. W tym celu musi jednak zagrać podobnie jak w Mariupolu. Mistrz Polski mimo nieudanego sezonu w Eurolidze ma spore szanse na lepszy występ w Lidze VTB, wszystko jednak zależy od meczu z drużyną z Krasnodaru.
Spotkanie rozegrane zostanie w środę 11 stycznia o godzinie 19 w Hali Sportowo-Widowiskowej Gdynia. Transmisję przeprowadzi Canal+ Sport.









































